Ratunek w dialogu

„Lizaliśmy rany po trudnych doświadczeniach, ale odkryliśmy, że dawna miłość ciągle w nas jest. Teraz postaramy się bardziej o nią dbać”. Tak napisał do nas jeden z uczestników Spotkań Małżeńskich. Wraz z żoną odkrył na naszym weekendzie wartość dialogu. Na czym on polega? Do czego prowadzi?

 

Zaczęło się od małżeństwa

Już w pierwszych latach prowadzenia Spotkań Małżeńskich zauważyliśmy, że uczestnicy podkreślają wartość słuchania przed mówieniem, której doświadczyli w czasie tych warsztatowych rekolekcji. Wynikiem tego słuchania było lepsze wzajemne rozumienie się męża i żony, a tym, co stało się kluczem porozumienia, było dzielenie się sobą zamiast dyskutowania. Nierzadko kończyło się to przebaczeniem i – jak mówiło wielu – rozpoczęciem nowego etapu w ich życiu.

– Dziś w naszym małżeństwie mamy zupełnie inne relacje niż kiedyś. Kochamy się bardzo, szanujemy i coraz bardziej rozumiemy. Umiemy porozmawiać na trudne tematy, jesteśmy coraz bardziej otwarci na siebie. Zrozumiałam, że miłość i relacje w małżeństwie trzeba pielęgnować tak samo, jak trzeba pielęgnować miłość do Boga – powiedziała Renata rok po uczestnictwie w Spotkaniach Małżeńskich.

– Bez Pana Boga byłoby to wszystko niemożliwe – powiedział ktoś inny z dystansu kilku miesięcy po rekolekcjach, które – jak dodał – były „ważnym zakrętem w jego życiu”.

My moglibyśmy powiedzieć o sobie to samo. Rozpoznaliśmy zupełnie nowy sposób tworzenia naszych relacji. Rozpoznaliśmy, że dialog prowadzi przede wszystkim do spotkania osób. Dopiero w wyniku takiego spotkania można rozwiązywać problemy, podejmować   jakąś strategię działania. Wtedy jesteśmy naprawdę razem, a nie obok siebie.

 

Trzy proste zasady

Zaczęliśmy szukać tego, co było wspólne we wszystkich świadectwach uczestników Spotkań Małżeńskich. Sformułowaliśmy zasady, które okazały się pomocne w prowadzeniu dialogu na różnych płaszczyznach życia społecznego.

Aby naprawdę SPOTKAĆ SIĘ z drugim człowiekiem,

trzeba:

  • bardziej słuchać niż mówić,
  • rozumieć, niż oceniać,
  • dzielić się sobą niż dyskutować,
  • a nade wszystko przebaczać.

Te zasady stały się drogowskazami dla wciąż nowych uczestników Spotkań Małżeńskich. Zasady niezwykle proste, ale jakże trudne w stosowaniu w codziennym życiu!

Pomocne okazały się podstawy psychologii komunikacji. Okazało się, że wiedza o uczuciach, potrzebach psychicznych oraz o szansach i zagrożeniach cech temperamentu pomaga w życiu zgodnym z tymi zasadami. Nie tylko w małżeństwie. Znamy świadectwa zmiany relacji rodziców z dziećmi, świadectwa pojednania dorosłych dzieci ze swoimi rodzicami. Mamy dużo informacji od nauczycieli, którzy mówią, że zmienił się ich kontakt z uczniami od kiedy zasady dialogu stały się ich drogą relacji z nimi. Wiele osób mówi o poprawie relacji ze współpracownikami w miejscach pracy, a także w relacjach sąsiedzkich. Księża mówią o zmianie relacji z parafianami, szczególnie w kancelarii parafialnej, a także o zmianie sposobu mówienia homilii. Zakonnicy i siostry zakonne o nowym spojrzeniu na współbraci i współsiostry.

 

Słuchanie, rozumienie, dzielenie się sobą i przyjęcie tego, czym dzieli się drugi człowiek,  pomaga odkryć niepowtarzalne piękno osoby ludzkiej, jej godność. Zasady dialogu mogą być także drogą bliskiej więzi z Bogiem. Tu również ważne są cechy osobowości, cechy naszej ludzkiej natury, którą Stwórca obdarował każdego z nas.

 

Dar Bożego miłosierdzia

Wiedza psychologiczna jest ważna i bardzo pomocna w dialogu, ale: „Gdybym (…) posiadł wszelką wiedzę, i  wszelką wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym” (1 Kor 13,2). Hymn o miłości nie deprecjonuje wiedzy. Ale ta wiedza owocuje naprawdę, gdy jest darem łaski Bożej. Zauważają to uczestnicy Spotkań Małżeńskich, którzy często na nowo odkrywają na Spotkaniach Małżeńskich swoją więź z Panem Bogiem. Wartość dialogu rozpoznawaliśmy od początku na podstawie całkiem zwyczajnych relacji międzyludzkich i naturalnych cech osobowości. Dopiero później zrozumieliśmy, że to co sami przeżywamy i co przekazujemy, jest jakby nasączone łaską Bożą. Zaczęliśmy bardziej świadomie na tę łaskę otwierać się.

Dlatego dialog, taki jak go rozpoznaliśmy, przyjmujemy jako dar Bożego miłosierdzia na trudne czasy. Tak dla małżeństw, szczególnie w kryzysie, jak i dla relacji międzyludzkich w ogóle. Także dla więzi z Panem Bogiem. Jest dla nas jednym ze strumieni łaski z boku Jezusa w wizji św. Faustyny.

 

Biblijne korzenie dialogu

Kiedy jeden z uczonych w Piśmie zapytał Jezusa, które przykazanie jest największe, On odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mt 22,37-40). Z doświadczenia tysięcy małżeństw i par przygotowujących się do sakramentu małżeństwa wynika jednoznacznie, że tym co pomaga, wspiera i prowadzi do miłości Boga i bliźniego jest  dialog w takiej postaci i w takiej formie, jak to opisaliśmy. Inne słowa Chrystusa, na które zwróciliśmy szczególną uwagę to „Trwajcie w miłości Mojej” (J 15, 9b). Podpisaliśmy nimi Ikonę Spotkań Małżeńskich. Doświadczenie pokazało, że w trwaniu w miłości Jezusa pomaga dialog jako styl życia.

Zauważmy jeszcze, że św. Paweł napisał w Liście do Efezjan: „Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym” (Ef 4, 29). Ta mowa szkodliwa, to pośrednie formy wyrażania swoich emocji, odreagowywanie ich na drugiej osobie w postaci wymówek, pretensji, a nierzadko złośliwości i wyzwisk. To wynik braku dialogu z samym sobą i drugim człowiekiem. To źródło awantur domowych i napięć społecznych. Dobro słuchającym dokonuje się wtedy, gdy drugą osobę wysłuchamy i spróbujemy zrozumieć. Mowa szkodliwa wynika z nieogarniania swoich cech osobowości. Mową budującą jest dialog.

 

Przyodziać się w człowieka dialogu

Św. Paweł podpowiada: „Co się tyczy poprzedniego sposobu życia – trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef 4, 22-24). To właśnie przez dialog odnawiamy się w naszym myśleniu i oblekamy człowieka nowego, stworzonego w sprawiedliwości i prawdziwej świętości.

Dialog, który jest drogą miłości zapowiada Królestwo Boże, które jest „pośród nas” i „wewnątrz nas” (por. Łk 17,21), i które zwiastuje Królestwo w niebie. A jak wynika z całego biblijnego przesłania, na progu tego Królestwa, Pan Bóg będzie nas pytał przede wszystkim o miłość. Dialog jest drogą tej miłości, a tym samym drogą do świętości.

 

Irena i Jerzy Grzybowscy

PS. Na zdjęciu: autorzy. Artykuł ukazał się w katolickim tygodniku „Niedziela” nr 36 z 6.IX.2020 r.